Trasa rowerowa wokół jeziora Turawa

Wielka trasa (nie tylko) rowerowa wokół Jeziora Turawskiego

Dotarłeś nad Jeziora Turawskie. Jesteś rowerzystą, piechurem, a może lubisz biegać (to coś dla przygotowujących się do pół i maratonów)? Prezentujemy królową turawskich tras – malowniczą pętlę biegnącą wokół Jeziora Turawskiego. Liczy 23-24 km (zależnie od opcji na trasie) i jak to z pętlą, można w nią wskoczyć lub z niej wyskoczyć w dowolnym miejscu. Uwaga, pieszym trasa zajmie 6-10 godzin, rowerzystom, zależnie od doświadczenia i chęci podziwiania natury, około 2-3 godzin. Podczas przejazdu napotkamy wiele wspaniałych punktów widokowych, które mogą skutecznie i miło spowolnić całą wyprawę. Ale czy nie o to chodzi?

My dla porządku (ale też łatwości dojazdu z każdej strony świata) przyjęliśmy za punkt początkowy parking nad Jeziorem Średnim i opowiemy trasę z rowerowego siodła.

Przebieg: Przebieg: Jezioro Średnie – Kotórz Wielki – Turawa – Dylaki – Jedlice – Szczedrzyk – Jezioro Małe – Jezioro Średnie.


Start – parking przy Jeziorze Średnim, południowy brzeg Jeziora Turawskiego

Stojąc tyłem do drogi asfaltowej (obok baru Blaszak) widzimy poniżej piękne Jezioro Średnie, a za nim jeszcze piękniejsze duże Jezioro Turawskie, które wyznacza nam północ. My kierujemy się w lewo, czyli na zachód i jedziemy szosą wzdłuż wału. Po przejechaniu 2,5 km, po prawej stronie, tuż przy wale, ukaże się nam mini parking i tablica miejscowości Kotórz Wielki. Tutaj skręcamy w piękną aleję wysadzaną dębami i lipami (pojawią się też oznaczenia tras rowerowych – czerwona i zielona), którą, wciąż przy wale, kierujemy się w kierunku brzegu północnego jeziora.

Po drodze mijamy Rybaczówkę, czyli półwysep, na którym znajdują się trzy przystanie, domki letniskowe Polskiego Związku Wędkarskiego i smażalnia ryb.

Jezioro Turawskie – widok z wału od strony Kotorza Wielkiego

Uwaga dla pieszych, biegaczy oraz rowerzystów, którzy lubią czasem przenieść swój rower proponujemy trasę równoległą, która prowadzi wałem (dzięki czemu można podziwiać wspaniały widok na jezioro): z parkingu kierujemy się na drugą stronę Jeziora Średniego (można zaraz za nim skręcić w kierunku baru Zefirek, można też zejść schodami i iść wzdłuż brzegu jeziora aż do wału. Następnie należy skręcić w lewo i trzymać się już cały czas wału. Po około 3 kilometrach należy zejść z wału (nie zalecamy zjazdu rowerem – jest bardzo stromo), gdyż przejście zagradza nam zapora (elektrownia wodna). Jednak tuż za nią możemy wrócić na górę i kontynuować wycieczkę wałem aż do początku zabudowań letniskowych.

Z jednej strony dęby, lipy i brzozy, z drugiej potężny wał i elektrownia wodna.
Droga rowerowa od prowadząca od Jeziora Średniego, Niwek w kierunku Turawy, Rybaczówki i brzegu północnego jeziora

Brzeg północny i Promenada

Po minięciu Rybaczówki, po lewej stronie trasy Turawa – Rzędów można podziwiać Klemensa, czyli najstarszy w Polsce dąb bezszypułkowy. Liczy sobie około 400 lat, ma 32 metry wysokości i około 5,9 metra obwodu pnia.

Najstarszy w Polsce dąb bezszypułkowy rośnie przy drodze z Turawy do Rzędowa

Następnie docieramy do skrętu w ul. Harcerską. Tutaj właśnie zaczynają się liczne zabudowania letniskowe brzegu północnego. Trzymając się ul. Harcerskiej do końca, dotrzemy do Promenady i licznych ośrodków oraz barów i smażalni.

Promenada nad Jeziorem Turawskim. Obok ośrodka i restauracji Borowik
Turawa – Jezioro Turawskie, plaża przy Promenadzie

W weekendy, ze względu na tłok, polecamy skręcić z ul. Harcerskiej w ul. Biwakową, a na jej końcu w prawo, w prowadzącą w kierunku jeziora ul. Pływacką; ta opcja jest zresztą częścią czerwonej trasy rowerowej. Mijając Promenadę (ci którzy postanowili ominąć pieszych i wybrali ul. Biwakową znajdą się na jej końcu) trzymamy się brzegu jeziora i wjeżdżamy w drogę utwardzoną kamieniami, która następnie zmieni się w leśny dukt. Trzymamy się głównej drogi (i czerwonego szlaku; choć po drodze możemy sobie np. zrobić trasę alternatywną przez Syrenkę) aż dojedziemy do końca zabudowań, co zbiega się z końcem ul. Strażackiej.

W kierunku wschodniego brzegu jeziora

Lasy Stobrawsko – Turawskie. Dukt leśny na trasie brzeg północny – Dylaki

W tym miejscu, trzymając się wciąż czerwonego oznaczenia trasy rowerowej, ostro skręcamy w prawo. Przed nami około 2,4 km przez las do wsi Dylaki. Po drodze piękne dęby, połacie porośnięte paprociami i urokliwie położony mostek na rzeczce Libawie, zwany przez miejscowych Ajbermostkiem. Wiele osób decyduje się w tym miejscu na mały postrój, a nawet brodzenie w leniwym nurcie rzeki.

Most na rzece Libawa w Dylakach zwany Ajbermostkiem lub mostkiem zakochanych.
Niedaleko Jeziora Turawskiego

100 metrów za mostkiem mamy wybór trasy:

a) Skręcając w prawo w las jedziemy prosto i następnie wałem dotrzemy do Jedlic. Po około 200 metrach od skrętu ta trasa zaczyna być żółtą trasą pieszą. Nie jest to idealnie oznaczone, więc warto szukać i trzymać się znaków. Szybko jednak znajdziemy się na wale, z którego nie należy nigdzie zjeżdżać – poza jednym wyjątkiem: około 500 metrów przed Jedlicami można odbić w kierunku zabudowań hydrologicznych na wpływającej do jeziora rzece Mała Panew. Znajduje się tam piękna wydma porośnięta sosnami o charakterystycznie odsłoniętych korzeniach. Miejsce jest idealne do odpoczynku i zrobienia doskonałych zdjęć.

Podmokły las przy Jeziorze Turawskim.
Widok z wału obok miejscowości Dylaki
Jeden z wałów wokół Jeziora Turawskiego.
Na trasie rowerowej znajduje się między Dylakami i Jedlicami
Wydma niedaleko miejsca, w którym rzeka Mała Panew wpływa do Jeziora Turawskiego.
Piękny punkt widokowy.

b) Można też pojechać w lewo (a po chwili skręcić w prawo), trzymając się czerwonej trasy rowerowej, co jest ciut lżejszą opcją (więcej cienia), a równie ciekawą. Trasa początkowo prowadzi przez fragment wsi Dylaki (upuszczamy Dylaki ulicą Jakuba, przy której znajduje się stół i ławki do odpoczynku) a potem lasem, aż do mostku nad niewielkim ciekiem wodnym w Jedlicach (w tym miejscu zbiegają się opcje a) i b) tego fragmentu naszej trasy).

Lasy Stobrawsko – Turawskie, malownicza leśna łąka pełna paproci

Tu kierujemy się prosto, a następnie mostem nad Małą Panwią przeprawiamy się na jej lewy brzeg, trzymając się od tego momentu zielonego i niebieskiego szlaku rowerowego (wcześniej nam towarzyszący czerwony prowadzi stąd do Ozimka). W Jedlicach prężnie działa huta szkła (wyrabiająca tysiące słoików na godzinę). Tuż obok niej, przy drodze, można podziwiać zabytkowy budynek huty z 1805 r. oraz równie urokliwe budynki mieszkalne przypominające myśliwskie dworki.

Jedlice nad Jeziorem Turawskim.
Historyczna zabudowa mieszkalna przy hucie szkła

Brzeg południowy

Wyjeżdżając z Jedlic kierujemy się szosą w kierunku Szczedrzyka. Tu jednak, dla tych, którzy lubią bardziej forsowne wyprawy (polna droga, zarośnięte dukty, nieuczęszczany wał) możemy polecić trasę alternatywną. Około 100 metrów za tablicą oznaczającą koniec wsi należy skręcić w prawo w polną drogę (są tam mało widoczne znaki żółte i czerwone), a następnie kierować się na wał w okolice przepompowni Jedlice. Możemy wybrać ścieżkę po wale lub wzdłuż jego biegu. Wybierając tę trasę od północy ominiemy Szczedrzyk i dojedziemy do pierwszych zabudowań letniskowych znajdujących się po południowej stronie Jeziora Turawskiego. Opcja po wale spodoba się osobom lubiącym ptaki. Brzegi jeziora, od ujścia Libawy i Małej Panwi, aż po Szczedrzyk charakteryzują się występowaniem licznego ptactwa. Powstały tu łachy, na których przez lata porosły krzaki, sitowia, drzewa. W ten sposób pojawiły się warunki do gniazdowania wielu gatunków ptaków. Słowem – raj dla ornitologów.

Jezioro Turawskie od strony południowo–wschodniej.
Raj dla ptaków i ornitologów
Wał Jeziora Turawskiego od strony wsi Szczedrzyk.
Kierunek turawskie Jezioro Średnie

Tradycyjną trasą wjeżdżamy do wsi Szczedrzyk, gdzie warto zatrzymać się w centrum, przy neoromańskim kościele z XIX w. oraz wyjątkowo okazałym pomniku poległych w I wojnie światowej. W Szczedrzyku znajdziemy też bar i sklepy spożywcze.

Św. Jerzy zabija smoka. Szczedrzyk nad Jeziorem Turawskim.
Pomnik ku czci mieszkańców poległych w obu wojnach światowych

Tuż za wsią, jadąc wciąż zielonym szlakiem skręcamy w ścieżkę prowadzącą w kierunku lasu (tu pojawiają się też oznaczenia tras pieszych) i trzymamy się jej aż do płynnego przejścia w ul. Wędkarską (po drodze jest też miejsce na piknik – ławki, stół, śmietnik), którą następnie wjedziemy w ul. Spacerową (lekki skręt w prawo).

Tu już znajdują się liczne domy letniskowe i ośrodki wypoczynkowe. Warto zatrzymać się na plaży przy ośrodku Jowisz lub Jacht Klubie Opolskim.

Jezioro Turawskie, plaża przy Jacht Klubie Opolskim, południowy brzeg

Trzymając się ul. Spacerowej, początkowo asfaltem, mijamy areszt śledczy dla kobiet (dawny ośrodek MSWiA Korab) i wjeżdżamy w leśną ścieżkę, która poprowadzi nas wprost do Jeziora Średniego. Wcześniej możemy też zatrzymać się przy Jeziorze Małym (jest trochę zarośnięte, ale czyste i wciąż wykorzystywane rekreacyjnie m.in. przez mieszkańców Szczedrzyka).

Jezioro Małe w Turawie jest dziś w części zarośnięte, nie ma już kąpieliska przy ośrodku Małapanew.
Wciąż jednak jest tu pięknie a woda zachęca

Jednak to nad średnim czeka meta, która wskazuje, że mamy w nogach ponad 20 km i należy się nam nagroda. W jednym z tutejszych barów zjemy smaczny obiad, lody lub uzupełnimy elektrolity polskim czy czeskim piwem. Jezioro Średnie jest świetnie zagospodarowane, ma nowoczesną infrastrukturę, wspaniałą plażę i czystą wodę, więc w ciepłe dni warto się poopalać i popływać.

Plaża, Jezioro Średnie w Turawie. Piękny piasek, czysta woda i otulina leśna przyciągają tłumy